Aktualności

[Q&A] Charlotte Link odpowiadała na pytania fanów Facebooka WTK.

Czy trudno było wydać pierwszą powieść?

Charlotte Link: Nie, wysłałam po prostu maszynopis do wydawcy i po kilku dniach dowiedziałam się, że powieść została przyjęta. Była to książka historyczna „Piękna Helena”, opowiadająca o rewolucji angielskiej w XVII wieku, którą bardzo szybko wydano, i po ukazaniu się której poproszono mnie, żebym wydała następną książkę.

Wiem, że ogromną rolę w Pani życiu odgrywają zwierzęta. Angażuje się Pani w wiele akcji pomocy dla psów, nawet w obcych krajach. Co Pani sądzi o instytucjach pomocy zwierzętom w Polsce? Jak nasz kraj wypada pod tym względem na tle np. Niemiec?

Charlotte Link: Sporo słyszałam o polskich organizacjach i, z tego co wiem, bardzo potrzebują pomocy w każdej formie, bo zmagają się z ogromnymi trudnościami i jest dużo zwierząt w Polsce potrzebujących pomocy. Sama kupiłam trzy polskie konie przeznaczone na rzeź i byłam przerażona ich stanem zdrowia. To nie były zwierzęta - to były cienie zwierząt. Tak naprawdę to były cztery konie, gdyż jedna klacz była źrebna i źrebię mogło się urodzić w czasie transportu. Byłam zaszokowana, że dopuszcza się do czegoś takiego, jak sprzedanie ciężarnego konia na rzeź.

Czy odkąd została pani pisarką i wydała własne książki spotkała Pani kogoś kogo zawsze chciała spotkać?

Charlotte Link: Nie, nikogo konkretnego. Może dlatego, że dobrze znam świat pisarzy. Natomiast bardzo chętnie czytam książki innych autorów, głównie amerykańskich, angielskich i skandynawskich. Zaś największe wrażenie wywierają na mnie książki Karin Slaughter, dlatego że ta autorka jest radykalną feministką, bardzo silnie wspierającą kobiety, która daje im odwagę i wsparcie.

Z której z pani książek jest pani najbardziej dumna?

Charlotte Link: „Lisia dolina”, natomiast najbardziej emocjonalny stosunek mam zawsze do tej ostatniej, która wychodzi spod mojego pióra.

Co Panią zainspirowało do napisania książki „Dom sióstr”?

Charlotte Link: Była to informacja w wiadomościach telewizyjnych w 1994 roku o ogromnym załamaniu się pogody w Anglii i o katastrofie – spadło tyle śniegu, że w Yorkshire całe wsie były odcięte od świata i drogi były nieprzejezdne. W jednej z migawek pokazano zasypany dom, który tak mi się spodobał, że wiedziałam, że kiedyś stanie się on miejscem akcji mojej książki. Wówczas jeszcze nie wiedziałam której.

Z którym bohaterem albo typem bohatera autorce trudno się rozstać?

Charlotte Link: To była Jenna w powieści „Lisia dolina”, którą bardzo polubiłam i do której się bardzo przywiązałam.

Polecamy